Kategoria: Związki

  • Szczęśliwe małżeństwo – udane związki

    Szczęśliwe małżeństwo, Udane pary, Rozwiązywanie problemów

    Związek z druga osobą pokazuje w jaki sposób rozwijamy się wewnętrznie. Potrzebna jest współpraca obu partnerów. Trzeba do tego zrozumienia, że każda strona ma prawo do własnego zdania, własnych zainteresowań, spędzania wolnego czasu po swojemu.
    Aby była możliwa harmonia w związku, oboje partnerzy powinni zrozumieć, jak ważna jest akceptacja odmienności drugiej osoby, umiejętność tolerowania innego sposobu myślenia, umiejętność nie chowania uraz i wspierania partnera w jego dążeniach i celach. Oczywiście wymaga to wysiłku z obu stron i starań obojga, by budować pozytywne relacje.

    Ważne dla relacji jest

    Dbać o wzajemny szacunek

    Relacja między partnerami przechodzi różne stadia, ale najważniejsze, by pamiętać, jak ważne jest szanować siebie i pamiętać, by nie ranić się słowami i czynami. W trudnych momentach i kryzysach partnerom często trudno zapanować nad przykrymi słowami ,ale warto powiedzieć sobie stop i panować nad tym, bo przykre słowa potrafią bardzo zapaść w pamięć. Czasem, gdy zabraknie szacunku, partnerzy zapominają się w ogniu wzajemnych żali i pretensji, zamiast spróbować przez chwilę posłuchać się nawzajem.

    Umiejętność słuchania

    Ważne dla związku, by nauczyć się wypowiadać komunikaty „JA” zamiast obwiniających komunikatów „TY” np. „Mnie to zraniło”, „Ja czuję się zdenerwowana, zirytowany”, zamiast: „Ty mnie zraniłeś” czy „TY mnie wkurzyłeś”. Warto nauczyć się słuchać, co kryje się za słowami partnera jakie swoje niezrealizowane potrzeby chce nam wyrazić i za pomocą komunikatów „JA” wyrażać swoje uczucia, tak by partner miał szansę usłyszeć co nas boli a czego nam brakuje bez konieczności ataku z jego strony, gdyby usłyszał agresywne, godzące w niego komunikaty „TY”, które zamykają kanał słuchania u drugiej osoby. Wiąże się to również z przekazywaniem informacji zwrotnych o tym, co mnie zabolało w zachowaniu partnera również przez komunikaty „Ja” np. „Mnie zraniły twoje słowa” zamiast „Ty mnie obrażasz”. Wtedy łatwiej jest przyjąć to co partner nam przekazuje bez atakowania go.

    Wyciągaj pierwszy rękę do zgody

    Wiele kłótni, urazów oraz pogłębiającego się oddalania od siebie partnerów, zaczyna się od przekonania, że to on/ona powinien pierwszy przeprosić, bo bardziej skrzywdził. Zapomnienie o tym kto pierwszy a kto później zranił pozwoli nam szybciej porozumieć się z partnerem. Nie czekajmy aż on/ona pierwszy przeprosi, zainicjuje kontakt w naszą stronę, sami zróbmy pierwszy krok, podejmijmy konstruktywną rozmowę, przeprośmy choćby za brak poczucia zrozumienia, nawet gdy czujemy rozżalenie i urazę. W ten sposób mamy szansę nauczyć tego samego partnera, nauczyć go/ją jak się godzić, wyjaśniać nieporozumienia. Czasem lepiej schować na jakiś czas do kieszeni własną dumę, żeby nauczyć i pokazać partnerowi, że warto się starać. Nie jest ważne kto pierwszy wyciągnie rękę, ważniejszy jest efekt i dobra relacja.

    Pytaj zanim wydasz ocenę czy osąd

    Nie jesteśmy w stanie powiedzieć co czuje, myśli nasz partner i dlaczego tak a nie inaczej postępuje, dlaczego się złości, płacze albo jest w dobrym nastroju. Zanim wydamy ocenę, czy przypiszemy jakąś intencję drugiej osobie, zapytajmy co wpłynęło na takie czy inne zachowanie, upewnijmy się skąd pojawiły się określone uczucia. Wyrozumiałość i chęć zrozumienia, nie ocenianie o wiele bardziej umocni nasz związek i relacje z innymi bliskimi ludźmi.

    Akceptacja

    Gdy patrzymy na druga osobę często myślimy sobie np. ( lub wręcz wyrażamy) „dlaczego on/ona jest taki powolny/a”, „ ja zrobiłabym to szybciej”. Ale tak już urządzony jest ten świat, że często różnimy się temperamentami. Jedna osoba robi coś szybciej ale może mniej dokładniej druga wolniej ale być może zadba o każdy szczegół. Dlatego zanim się zniecierpliwimy, weźmy głęboki oddech i spróbujmy zdobyć się na większą cierpliwość wobec różniących nas cech drugiej osoby. My jesteśmy być może lepsi w jednych zajęciach a nasz partner lepiej coś innego wykonuje, dlatego warto próbować zaakceptować nasze różnice, by się lepiej porozumiewać. Gdy jesteśmy świadomi własnych niedociągnięć i braków łatwiej nam zrozumieć i wybaczyć partnerowi.

    Pomoc w codziennym życiu

    Ważne, by zachować równowagę we wzajemnych działaniach na rzecz dobra drugiej osoby. Relacja partnerów nie polega na wykorzystaniu maksymalnie jego sił i brania ile się z tego, co może nam dać od siebie partner. Jeśli jedna osoba np. więcej pracuje, druga trochę mniej godzin, oczywiście ta pierwsza osoba może oczekiwać większej pomocy na gruncie obowiązków domowych czy czynności związanych z wychowaniem dzieci. Trzeba jednak przy tym zachować zdrowy rozsądek i nie przerzucać na tą osobę, która pracuje mniej poza domem, całości obowiązków domowych i wychowawczych, bo z tym się wiąże wzajemny szacunek i zaangażowanie obojga w relacje partnerską. Codzienność rodzi wystarczająco dużo stresów, dlatego tak ważne jest wspierać się nawzajem i pomagać sobie organizować życie na co dzień, by wzajemnie umożliwić sobie złapanie odrobiny oddechu.

    Zacznijmy od lubienia siebie i doceniajmy zalety partnera

    Nie ma ludzi bez skazy, zanim więc zaczniemy krytykować i oceniać partnera, spróbujmy docenić jego dobre cechy. Czasem trudno o porozumienie, gdy ciągle czepiamy się o coś partnera i wymagamy, by się dostosował, zmienił dla nas. Oczywiście nawet, gdy pracujemy nad sobą i partner się stara, nie pozbędziemy się wad czy przyzwyczajeń, które mogą nas wzajemnie u siebie irytować, ale gdy bardziej się skupimy na zaletach partnera, niektóre rzeczy przestaną nas drażnić, inne przestaną mieć aż takie znaczenie w naszych relacjach, a w niektórych sprawach możemy dojść wspólnie do jakichś kompromisów. Można pomagać partnerowi w jego rozwoju, ale trzeba zacząć od docenienia i zauważania jego starań, bo to wpływa na wzrost motywacji. Zmuszanie i krytykowanie działają odwrotnie i rodzą wzajemną wrogość.

    Nie pielęgnujmy złości i przykrości

    Kiedy zaczynamy rozpamiętywać urazy i przykrości doznane od bliskich, urastają one do większych rozmiarów, raniąc nas jeszcze mocniej i nie pozwalając zapomnieć i wybaczyć. Lepiej i zdrowiej jest wyrażać je przez komunikaty JA: „Zraniły mnie te słowa”, „Zabolało to zachowanie”, Zdenerwowało mnie, że czuję się niezrozumiany” zamiast „Ty mnie wkurzyłeś” czy „Jesteś taki czy siaki”. Jeśli my nauczymy się wybaczać i nie chować głęboko przykrości, swoim zachowaniem nauczymy tego druga osobę. Sami dobrze wiemy, że wszyscy ludzie mają wady, każdy popełnia błędy i zdarza się każdemu zranić drugą osobę w ferworze emocji, złości czy żalu. Dlatego zapominanie, wybaczanie, wyjaśnianie przez użycie komunikatów JA pomoże złagodzić i wyjaśnić trudne emocje. Ważne, by pamiętać przy tym o odmienności drugiej osoby, o tym, że druga Strona inaczej postrzega świat i inaczej go odczuwa. Dlatego przypisywanie komuś określonej intencji bez upewnienia się, dlaczego tak postąpił zaognia konflikt. Lepiej czasem jest zaakceptować różnice zdań i odmienność i postarać spojrzeć z innej perspektywy na tą drugą osobę, z perspektywy własnych niedoskonałości. Łatwiej będzie nam wtedy zrozumieć i wybaczyć partnerowi jego niedoskonałość i zbliżyć się wzajemnie do siebie. Na co dzień Każdy z nas odczuwa wystarczająco dużo stresów i trudności, nie szukajmy na siłę wad w drugiej osobie, nie rozpamiętujmy żali szukając najlżejszego potknięcia drugiej osoby. Wsparcie i chęć rozwiązywania na bieżąco nieporozumień i i urazów znacznie ułatwi życie obojgu z partnerów.

    Tekst: Anna Ręklewska

  • Konflikty

    Rozwiązywanie problemów małżeńskich, trudności w związkach par.

    Rozwiązania

    Spory i kłótnie w związku są czymś nieuniknionym i mogą się zdarzać często i wszystko w porządku gdy w końcowym efekcie prowadzą do porozumienia. Kłótnie mogą dotyczyć spraw poważnych i błahych np pory kładzenia dzieci spać czy błahego: jaki film obejrzeć – obyczajowy czy sensacyjny?

    Kiedy dwie osoby zaczynają mieszkać ze sobą odtąd na jednym gruncie ścierają się dwa rodzaje czasem różnych potrzeb, zainteresowań, przyzwyczajeń, dwa różne zdania na ten sam temat, i dwa różne rozwiązania jakichś kwestii dnia codziennego, wspólnego mieszkania. Dlatego przyjęcie i zaakceptowanie tych różnic, różnego zdania dwóch osób ale przyjęcie przy tym rozwiązań kompromisowych lub ustępowych na co dzień znacznie ułatwią start każdej parze.

    Aby osiągnąć sukces w związku, partnerzy powinni przyjąć, że nieporozumienia są rzeczą normalną, nie bać się konfliktu i widzieć go jako okazję do nawiązania porozumienia i stworzenia głębszej intymności.

    Podstawą powstawania kłótni i konfliktów nie jest konkretna sprawa o którą kłócą się partnerzy. Wszystko zaczyna się od braku szacunku czyli od nie uszanowania punktu widzenia drugiej osoby i jej prawa do wypowiadania własnego zadnia i podejmowania w różnych kwestiach samodzielnych decyzji. Najlepiej gdyby była w tym równowaga, żeby raz jeden partner mógł decydować i w innych sytuacjach drugi, lub dojść wspólnie do rozwiązania.

    Trudno czasem partnerom znaleźć sedno powstających u nich konfliktów.

    Na co dzień kłócą się o rzeczy w dłuższej perspektywie nieistotne:

    Np. kto jakie ma obowiązki domu ,jak je wykonuje, czego zdaniem drugiej osoby nie wykonuje lub czego robi za mało, na co idą pieniądze, jak się odpoczywa czy jak wychowuje dzieci. To wszystko o co się kłócimy nie dotyka sedna sprawy, poruszamy się po powierzchni, nie dostrzegając potrzeb partnera i jego poczucia bycia niedostrzeganym lub sami czując poczucie osamotnienia i niezrozumienia swoich potrzeb przez partnera.

    Kiedy zdobędziemy się na wysłuchanie partnera, uszanujemy jego potrzeby i prawo do wyrażania siebie, rozwiążemy nie tylko te sprawy o które się spieramy na co dzień ale uda się nam dotrzeć do prawdziwej istoty poczucia niezrozumienia partnera i wyrazić własne potrzeby.

    Codzienne nieporozumienia możemy rozwiązywać na różne sposoby:

    Kompromis jest jedną z bardziej sprawdzających się metod rozwiązywania sporów. W tym wypadku chodzi o znalezienie wspólnie rozwiązania by podjąć razem decyzję. Tutaj każdy z partnerów może ustąpić w jakiejś części, by coś wspólnie postanowić. Np. pory chodzenia dzieci spać czy wracania dziecka ze spotkań towarzyskich Jeden partner mówi, że o 21 drugi upiera się by była to 22 więc wspólnie mogą się zgodzić na 21:30.

    Współistnienie jest drugim sposobem rozwiązywania spornych kwestii. Oznacza to istnienie dwóch różnych zdań obu partnerów i przyjęcie tego faktu do wiadomości, że mamy inne spojrzenie na pewną sprawę i uszanowanie tego , że w pewnych kwestiach różnimy się a jeśli już trzeba podjąć tu jakąś decyzję możemy skłonić się do trzeciego rozwiązania jakim jest Ustępstwo.

    Ustępstwo to mądra decyzja jednej z osób, która odpuszcza i decyduje by było „po partnera myśli” by szybciej rozwiązać sporne kwestie i pokazać partnerowi, że zależy na związku. Jednak, żeby ta zasada była skuteczna oboje partnerzy muszą odpuszczać na zmianę. Powinna być w tym równowaga, tak żeby każdy z partnerów czuł się ważny a ustępstwo to krok w stronę partnera.

    Kiedy oboje partnerzy szanują siebie i czują się szanowani, ustępstwa jest pokazaniem drugiej stronie zaangażowania w związek. Ustalenie kompromisowych rozwiązań pozwala bardziej konstruktywnie wyrażać się i pozwala dojrzeć partnerom ogólne dobro i lepiej poznać własne zdania i potrzeby. Natomiast współistnienie dwóch różnych zdań jest zdrowe i pokazuje obojgu partnerom, że każdy z nich jest ważny i potrzeby obojga są respektowane.

    W tym wszystkim ważne jest też, by każdy z partnerów pamiętał by używać komunikatów typu JA zamiast oskarżających TY (np. „Rani mnie gdy tak mówisz”, „Złości mnie ten przytyk” zamiast „Wkurzyłeś mnie” czy „Zraniłeś mnie”. Ważne, by na bieżąco mówić o swoich uczuciach, potrzebach, obserwacjach czy spostrzeżeniach nie atakując i nie oskarżając przy tym drugiej osoby.

    Tekst: Anna Ręklewska


  • Terapia par

    Małżeństwa, Pary, Rozwiązanie Supełków Kłótni.

    Partnerzy często zastanawiają się co stało się z ich bliską relacją, jak rozwiązać problemy z codzienną komunikacją.

    W różnych sytuacjach kłócimy się o duże lub mniej istotne rzeczy. Spory partnerów związku czasem dotyczą różnic światopoglądu, czasem innego spojrzenia na kwestie  wychowania dzieci, czasem innych oczekiwań co do spełniania ról kobiety i mężczyzny, ról męża i żony w związku. Partnerzy próbując przeforsować własne zdanie brną w błędne koło wyrzutów i niedomówień.

    W chwilach silnych emocji, wzajemnych żalów nie jest łatwo się porozumieć. Są jednak konstruktywne sposoby, by razem ustalić wspólny front działań, dojść do porozumienia. Czasem można to zrobić godząc się razem na kompromis a czasem ustępując jedno drugiemu lub odwrotnie. Kiedy jesteśmy już gotowi, podjąć spokojną rozmowę, po opadnięciu najsilniejszych emocji, łatwiej nam jest wspólnie ustalić możliwe do zaakceptowania przez oboje – rozwiązanie. Pary żalą się, że gdy w najtrudniejszych momentach, ciągłych żalów i pretensji zatraca się już umiejętności słuchania partnera, nie sprawdzają się już metody wykrzyczenia partnerowi nagromadzonych emocji, bo spotyka się to tylko z atakiem żalów z tej drugiej strony, lub murem milczenia, wycofania, izolowania. Partnerzy skarżą się, że zatracają się wtedy granice między czasem przeszłych żalów, wydobywanych znów na wierzch i obecnych. Uczucie bezradności, wywoływanie frustracji czy odczuwanej i eskalowanej agresji stają się coraz częstsze.

    W sytuacjach kiedy jedno z partnerów nie wytrzymuje już napięcia czy poczucia zobojętniania, czasem wpada się w pułapkę podwójnej relacji, zdrady czy odrzucenia partnera przez zamknięcie się w sobie lub izolację.

    Aby możliwe stało się na powrót porozumienie, oboje partnerzy muszą spróbować odłożyć na bok trudne emocje, żale i spokojnie porozmawiać. Najważniejsze, by pojawiła się w obu osobach chęć wysłuchania tej drugiej strony, zapytania partnera jakie są jego uczucia, jakie ma potrzeby, jakie są realne oczekiwania? Ważne, by posłuchać się nawzajem, co najbardziej mnie boli w zachowaniach partnera, czego mi brakuje, bym znów poczuł/a się atrakcyjnym przy nim, chciał/a się znowu starać dla niego/dla niej?

    Pierwszym krokiem do porozumienia jest przestawianie się z atakowania tej drugiej strony na spokojne wysłuchanie jej.

    Drugim krokiem, gdy już wyciszymy emocje jest przyjęcie, że partner „może mieć inaczej”. Gdy przyjmiemy, że nie musimy go nakłaniać, by partner upodobnił się do nas temperamentem, potrzebami, oczekiwaniami, systemem wartości czy rozumieniem różnych ról: męża, żony, kobiety, mężczyzny, matki, ojca, szefa, szefowej, wtedy zacznie się prawdziwe rozumienie partnera.

    Istotne, by partner odczuł, że już może być szczery w wyrażaniu swojego zdania, komunikowaniu swoich potrzeb, by miał pewność, że szanujemy jego różne od naszego odczuwanie różnych aspektów życia.  Ważne też, by była w tym równowaga, tak byśmy również my odczuwali szacunek do wyrażanych przez nas potrzeb, bez poczucia oceniania, krytykowania czy atakowania siebie nawzajem.

    Ważne jest, by terapię rozpocząć od siebie samego. Aby polubić siebie, akceptować siebie, niezbędne jest adekwatne poczucie własnej wartości, nabycie umiejętności odkrywania i rozumienia swoich pozytywnych uczuć (np. radości, satysfakcji), które nas motywują  oraz negatywnych (np. irytacji, złości), które nas wyhamowują lub powodują, że atakujemy partnera. Umiejętności rozpoznawania różnych uczuć w sobie  ułatwią nam też  rozumienie emocji i nastrojów partnera.

    Dobrze, gdy zdajemy sobie sprawę, że Konflikty są rzeczą nieuniknioną w każdym związku. Gdy je na bieżąco rozwiązujemy, mogą służyć zbliżaniu się obojga partnerów do siebie i lepszym rozumieniu  zmieniających się potrzeb i oczekiwań.

    Ważne są :

    1. Akceptacja i Szacunek do partnera z całym jego dorobkiem przekonań, poczuciem wartości, ideologią życia, odmiennością oczekiwań. Jeśli nawet mamy różne zdania w różnych kwestiach, to należy to uszanować, w jednych sprawach można pójść na kompromis, w innych nawzajem sobie ustąpić.

    2. Nazywanie swoich uczuć i potrzeb wprost, zaczynając od siebie: Ja czuje się rozzłoszczona.. Mnie  to boli.. zamiast… Ty mnie denerwujesz… Ty robisz… coś  źle..

    3. Warto w niektórych kwestiach dojść do kompromisu, można  trochę ustąpić, np. kiedy jedno z rodziców nalega, by dziecko wracało z podwórka o 20-tej a druga strona upiera się, żeby to była 19, można ustalić zgodnie, że może to być 19:30.

    4. Należy też ustalić wspólnie, że dogadamy się tak, by w naszych codziennych relacjach, raz jeden partner ustąpił, w innych ważnych rzeczach zgodzi się ustąpić drugi z partnerów. Istotne jednak, by zachować równowagę, tak, aby każdy z partnerów wiedział, że raz jedna osoba ustępuje innym razem druga.

    Dobrze jest pamiętać, że konflikty na bieżąco wyjaśniane mogą pomóc nam lepiej rozumieć siebie, potrzeby i oczekiwania.

    Tekst: Anna Ręklewska


Psycholog Łódź
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.