Rozwiązywanie problemów małżeńskich, trudności w związkach par.

Rozwiązania

Spory i kłótnie w związku są czymś nieuniknionym i mogą się zdarzać często i wszystko w porządku gdy w końcowym efekcie prowadzą do porozumienia. Kłótnie mogą dotyczyć spraw poważnych i błahych np pory kładzenia dzieci spać czy błahego: jaki film obejrzeć – obyczajowy czy sensacyjny?

Kiedy dwie osoby zaczynają mieszkać ze sobą odtąd na jednym gruncie ścierają się dwa rodzaje czasem różnych potrzeb, zainteresowań, przyzwyczajeń, dwa różne zdania na ten sam temat, i dwa różne rozwiązania jakichś kwestii dnia codziennego, wspólnego mieszkania. Dlatego przyjęcie i zaakceptowanie tych różnic, różnego zdania dwóch osób ale przyjęcie przy tym rozwiązań kompromisowych lub ustępowych na co dzień znacznie ułatwią start każdej parze.

Aby osiągnąć sukces w związku, partnerzy powinni przyjąć, że nieporozumienia są rzeczą normalną, nie bać się konfliktu i widzieć go jako okazję do nawiązania porozumienia i stworzenia głębszej intymności.

Podstawą powstawania kłótni i konfliktów nie jest konkretna sprawa o którą kłócą się partnerzy. Wszystko zaczyna się od braku szacunku czyli od nie uszanowania punktu widzenia drugiej osoby i jej prawa do wypowiadania własnego zadnia i podejmowania w różnych kwestiach samodzielnych decyzji. Najlepiej gdyby była w tym równowaga, żeby raz jeden partner mógł decydować i w innych sytuacjach drugi, lub dojść wspólnie do rozwiązania.

Trudno czasem partnerom znaleźć sedno powstających u nich konfliktów.

Na co dzień kłócą się o rzeczy w dłuższej perspektywie nieistotne:

Np. kto jakie ma obowiązki domu ,jak je wykonuje, czego zdaniem drugiej osoby nie wykonuje lub czego robi za mało, na co idą pieniądze, jak się odpoczywa czy jak wychowuje dzieci. To wszystko o co się kłócimy nie dotyka sedna sprawy, poruszamy się po powierzchni, nie dostrzegając potrzeb partnera i jego poczucia bycia niedostrzeganym lub sami czując poczucie osamotnienia i niezrozumienia swoich potrzeb przez partnera.

Kiedy zdobędziemy się na wysłuchanie partnera, uszanujemy jego potrzeby i prawo do wyrażania siebie, rozwiążemy nie tylko te sprawy o które się spieramy na co dzień ale uda się nam dotrzeć do prawdziwej istoty poczucia niezrozumienia partnera i wyrazić własne potrzeby.

Codzienne nieporozumienia możemy rozwiązywać na różne sposoby:

Kompromis jest jedną z bardziej sprawdzających się metod rozwiązywania sporów. W tym wypadku chodzi o znalezienie wspólnie rozwiązania by podjąć razem decyzję. Tutaj każdy z partnerów może ustąpić w jakiejś części, by coś wspólnie postanowić. Np. pory chodzenia dzieci spać czy wracania dziecka ze spotkań towarzyskich Jeden partner mówi, że o 21 drugi upiera się by była to 22 więc wspólnie mogą się zgodzić na 21:30.

Współistnienie jest drugim sposobem rozwiązywania spornych kwestii. Oznacza to istnienie dwóch różnych zdań obu partnerów i przyjęcie tego faktu do wiadomości, że mamy inne spojrzenie na pewną sprawę i uszanowanie tego , że w pewnych kwestiach różnimy się a jeśli już trzeba podjąć tu jakąś decyzję możemy skłonić się do trzeciego rozwiązania jakim jest Ustępstwo.

Ustępstwo to mądra decyzja jednej z osób, która odpuszcza i decyduje by było „po partnera myśli” by szybciej rozwiązać sporne kwestie i pokazać partnerowi, że zależy na związku. Jednak, żeby ta zasada była skuteczna oboje partnerzy muszą odpuszczać na zmianę. Powinna być w tym równowaga, tak żeby każdy z partnerów czuł się ważny a ustępstwo to krok w stronę partnera.

Kiedy oboje partnerzy szanują siebie i czują się szanowani, ustępstwa jest pokazaniem drugiej stronie zaangażowania w związek. Ustalenie kompromisowych rozwiązań pozwala bardziej konstruktywnie wyrażać się i pozwala dojrzeć partnerom ogólne dobro i lepiej poznać własne zdania i potrzeby. Natomiast współistnienie dwóch różnych zdań jest zdrowe i pokazuje obojgu partnerom, że każdy z nich jest ważny i potrzeby obojga są respektowane.

W tym wszystkim ważne jest też, by każdy z partnerów pamiętał by używać komunikatów typu JA zamiast oskarżających TY (np. „Rani mnie gdy tak mówisz”, „Złości mnie ten przytyk” zamiast „Wkurzyłeś mnie” czy „Zraniłeś mnie”. Ważne, by na bieżąco mówić o swoich uczuciach, potrzebach, obserwacjach czy spostrzeżeniach nie atakując i nie oskarżając przy tym drugiej osoby.

Tekst: Anna Ręklewska