Wiele osób tkwi w pułapce zbyt wysokich wymagań, oczekiwań, które narzuca sobie i otoczeniu.

Za ścianą wygórowanych oczekiwań, ukryte są bardzo różne rzeczy, często jest to niepokój przed okazaniem bliskości, uzewnętrznieniem uczuć, byciem sobą.

Współcześni ludzie czasem wolą bezpieczne życie wśród marzeń, wygórowanych oczekiwań, modelu stworzonego w głowie niż spróbowania czegoś nowego, głębszej relacji, poznania kogoś małymi kroczkami, dania szansy by wzajemnie po mału poznać swoje potrzeby. Czasem stwarzamy w głowie ideał przyjaźni, ideał partnera, chowamy się za zasłoną dystansu i wygórowanych oczekiwań wobec siebie i innych ludzi, co powoduje, że fajni, wartościowi ludzie nie są przez nas dostrzegani. Dzieje się tak dlatego, że wielu ludzi nosi w sercu bolesne doświadczenia z dzieciństwa, z przeszłości, z nieudanych relacji z partnerami. Odkrycie siebie przed drugim człowiekiem kojarzy się wtedy ze zranieniem, bólem, odrzuceniem. Inną kwestią jest to, że ludzie często nie precyzują swoich oczekiwań, swoich potrzeb, a obraz idealnego partnera jest  bardzo nieprecyzyjny, za mgłą. Często te nienazwane potrzeby biorą się z doświadczeń z domu rodzinnego, w którym rodzice, dziadkowie, tworzyli związek, którego my nie popieraliśmy i nie chcielibyśmy takiego stworzyć. Wiemy więc tyle, że nie chcemy budować relacji takich, jakie tworzyli ojciec z matką, chcemy od związku, partnera, życia, spełnienia się w naszych potrzebach, a tak naprawdę, nie mamy pojęcia, co to znaczy, żadnych precyzyjnych celów. Często sami staramy się podskoczyć wyżej ponad poprzeczkę, być idealnie, np. wykształconym, lub wysportowanym, obytym lub zadbanym i wiemy tylko tyle, że partner powinien do tego modelu pasować. Oczywiście przyciąganie też jest ważne, nie chodzi o to, by ktoś był piękny, ale żeby był jakiś magnes w relacji damsko-męskiej, żeby ten ktoś nas czymś przyciągał. Zewnętrzność kogoś nowego może nie być idealna, ale pod spodem będzie, coś, co nas pociąga. Aby jednak dać szansę, na dostrzeżenie tego, trzeba dać komuś odrobinę czasu, żeby to poczuć. Dobrze jest zacząć od siebie, umieć odpowiedzieć sobie na pytanie czym jest dla mnie dobry związek, po czym go poznam, jak i kim chciałabym się w nim czuć, czy umiałabym być szczera, wyrażać swoje potrzeby ale i dostrzegać partnera po tej drugiej stronie, tak by i partner nie musiał niczego udawać, grać innego niż jest. Często na początku znajomości dwie osoby grają w pozory, coś udają, chcą się wydać lepszymi, tłumią szczerość i wymyślają nieprawdziwy obraz, bo wydaje im się, że w ten sposób będą bardziej atrakcyjni. A dwie osoby wychodzące z dwóch różnych wymyślonych bajek, nie będą mogły stworzyć prawdziwej bliskości. Czasem nadmierne lub niewspółmierne oczekiwania w stosunku do siebie i do innych wynikają z niskiej samooceny, braku pewności siebie. Gdy nie zmienimy obrazu niepewnej siebie osoby, udającej kogoś innego lub wstydzącego się  swojego „ja”, na bardziej stabilny obraz siebie, to nawet , gdy dostrzeże nas fajna, wartościowa osoba, zamiast ją zauważyć, dać mu szansę, ustąpimy z drogi, oglądając się na wszystkie strony, myśląc, że patrzy na kogoś innego, nie na nas. Chcielibyśmy być wyjątkowi, znaleźć odpowiedniego partnera, ale w środku często drzemie poczucie niedowartościowania, brak pewności siebie, dlatego zamiast dostrzegać prawdziwych wartościowych ludzi wokół nas, zadowalamy się ideałem stworzonym w głowie jak markowymi butami czy zakupem drogiego sprzętu rtv, bo przynajmniej nas nie zrani a doda nam złudnej wartości. Czasem niepotrzebnie sugerujemy się opinią bliskich, którzy narzekają: „on nie jest dla Ciebie, „za brzydki”,  „za mało zarabia”, „z nieodpowiedniej rodziny”, a przecież to o nasze szczęście chodzi, to my mamy sobie ułożyć życie z kimś, przy kim czujemy się dobrze, prawdziwie. Czasem warto zareagować wbrew otoczeniu, które może kierować się kryteriami ładnego wyglądu, blichtru zewnętrznego, który tylko z daleka świeci a nie daje prawdziwego oparcia, i posłuchać wewnętrznego głosu i dać szansę partnerowi, który może zewnętrznością nie zachwyca, ale jest ciekawą, ciepłą osobą, przy której dobrze się czujemy i do której nas ciągnie. Poza przyciąganiem ważne jest jeszcze by z partnerem, którego spotykamy na swojej drodze, dobrze nam się rozmawiało, odpowiadał nam jego światopogląd, system wartości, żebyśmy się czuli przy nim docenieni, wartościowi, umieli być przy nim sobą i pozwolili mu na to samo. Tu również można przyjrzeć się naszym czasem wygórowanym oczekiwaniom. Nasz partner nie musi jeździć  najnowszym modelem samochodu i znać się na wszystkim, by zachwycać naszych znajomych. Najważniejsze, by dla nas był interesującą, ciepłą osobą, która dostrzega naszą wartość i to my musimy zadbać, by skończyć z głupimi uwagami znajomych czy rodziny, które mają w głowie inny ideał dla nas.

Tekst: Anna Ręklewska