Jak sobie z nimi radzić:

W Pierwszych miesiącach związku partnerzy koncentrują się na okazywaniu sobie bliskości, czułości, zaspokajaniu swoich najważniejszych potrzeb poczucia bezpieczeństwa, czucia się ważnym i docenianym i tym najważniejszym dla partnera. Po roku, czasem 2-3 latach, obie osoby w związkach – które zaspokoiły już te najważniejsze potrzeby bliskości, poczucia bezpieczeństwa i czucia się zauważanym, ważnym – zaczynają dostrzegać również swoje wady i słabości, zaczynają chcieć i wymagać od partnera coraz więcej i skupiać się na rzeczach mniej istotnych np, że ona jest bardziej towarzyska a jemu nie chce się wychodzić w każdy weekend, że jedno więcej zarabia a drugie mniej, że on za często wychodzi z kumplami a ona zostaje z dziećmi sfrustrowana itd.

Kiedy małżeństwo zgłasza się na terapię ze względu na narastające nieporozumienia i oddalanie się od siebie, terapeuta pomaga partnerom odnaleźć to, co w związku najważniejsze, skupić się na tym co rzeczywiście istotne i wyciszyć żale o rzeczy tak naprawdę mało istotne. Psycholog w terapii pomaga skupić i wzmocnić w obojgu szacunek wzajemny do siebie, zaufanie do siebie, uczy ich akceptować własne odmienności i różniący ich temperament i różnicę zdań na różne sprawy obojga. W ten sposób terapeuta pomaga zrozumieć partnerom, że każde ma prawo być sobą i rozwijać swoje zainteresowania ale i czuć się bezpiecznie i ufnie mimo tych różnic przy partnerze i że przy zaspokajaniu własnych potrzeb i realizowaniu zainteresowań potrzebna jest równowaga i pamiętanie, że partner też potrzebuje chwili dla siebie.

Poważny kryzys w związku małżeńskim przychodzi również wtedy, gdy na świat dołącza dziecko ze swoimi 24 godzinnymi potrzebami, płaczem, zmęczeniem rodziców i brakiem czasu na zaspokajanie swoich potrzeb bycia we dwoje. Nie tylko zmęczenie rodziców szczególnie kobiet nieustanną opieką nad dzieckiem i brakiem czasu na relaks i przyjemności, ale również poczucie odpowiedzialności za małą istotkę, poczucie, że trzeba mu zaspokoić wszystkie potrzeby, rodzi frustrację i bezradność, szczególnie, gdy dziecko jest niespokojne, często się budzi w nocy, wymaga dużo zachodu by zasnąć i być spokojne. Sposoby reagowania mężczyzn i kobiet na stres i poczucie bezradności są różne: od frustracji, poczucia niemocy i zapominania o swoich potrzebach kobiet, do ucieczki w pracę i izolowania się od problemów w domu, oddalania od siebie mężczyzn i kobiet.

Nawet gdy w związku panuje schematyczny podział obowiązków: kobieta zajmuje się domem i dziećmi a mężczyzna zarabianiem pieniędzy, to warto by partnerzy pomagali sobie wzajemnie i byli dla siebie wsparciem. Gdy partner, który pracuje wróci z pracy, może odpocząć chwilę i zaproponować żonie, że on wykąpie dziecko czy wyjdzie z nim na spacer, żeby partnerka mogła chwilę odpocząć, wyskoczyć do koleżanki na kawkę czy pójść do fryzjera. Również, partnerka może postarać się wcześniej uśpić dziecko (choć czasem nie jest to możliwe, gdy dziecko jest marudne czy przeziębione), żeby chwilę po pracy partnera poświęcić na czułości, na danie czasu tylko mężczyźnie żeby poczuł się znów ważny, mimo wszechobecnych potrzeb dziecka.

Gdy jest naprawdę trudno, czasem potrzeba wybrać się do specjalisty psychologa, który pomoże na nowo odnaleźć równowagę w związku i poczuć się ważnym i dostrzeganym zarówno kobiecie jak i mężczyźnie i odnaleźć na nowo siłę i motywację by poświęcić sobie wzajemnie czas i wzniecić uczucia w partnerach.
Również zmiany standardu życia, zmiana pracy któregoś z partnerów, na lepszą, gorszą czy jej utrata przez któregoś partnera, czy nawet przeprowadzka lub dłuższe wyjazdy służbowe partnera rodzą wiele kryzysów i nieporozumień, żalów, zaniedbywania wzajemnych potrzeb lub zrzucania nadmiaru obowiązków na jedną z osób w związku, co powoduje wiele narastających frustracji.

Czasem te niewypowiedziane żale, chowane pod dywan niedomówienia i zapominanie o wzajemnych potrzebach wymaga pomocy terapeuty, który na nowo może nauczyć partnerom znów się dostrzegać i przywrócić chwile wzajemnej fascynacji i pamiętania, by umiejętnie dawać sobie wsparcie i chwilę wytchnienia i relaksu.

Tekst: Anna Ręklewska